Nazwał mnie „femme fatale”

Posted: Kwiecień 29, 2013 in i jeszcze coś, Wyszperane

Potem mężczyźni albo ładnie giną, albo brzydko tchórzą i znów kobiety z pogorzeliska, z każdej kolejnej klęski wyciągają połamane krzesła, wyszczerbione talerze, rozdarte pierzyny. Ratują co się da, by dało się żyć w sytuacji, której mężczyzna nie przewiduje: gdy nie zwycięży i… nie zginie. Ileż to razy te nędzne resztki okazywały się wszystkim, co mamy!

– „Selma i magiczne korale” Andrzej Jarczewski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s