Za proste, za proste.

Posted: Styczeń 25, 2013 in i jeszcze coś

Gapię się w okno – śnieg na ulicach.
Tak zwana proza życia.
Przypomina mi się to jedno wczesne popołudnie. Idziemy jedną z ulic w centrum, leży śnieg, on ściąga rękawiczkę i z uśmiechem podaje mi rękę.
Dwie sekundy, może trzy, pewien, acz niezobowiązujący uścisk męskiej dłoni należącej do inteligenta: miękka, niespracowana, duża dłoń, o opuszkach palców lekko twardych od nieustannego stukania w klawisze.
Dwie sekundy, maksimum trzy.
Uśmiecha się.
Ja gapię się dziś w okno.

Rolety są zasłonięte.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s