Było się na wakacjach.

Posted: Wrzesień 16, 2012 in i jeszcze coś, kontestatorka i konkwistador

I pośród widoku na jezioro, braku widoków na przyszłość, między truchłem osy a prezerwatywy, bólem serca a strupkiem na nodze, zielona herbatą a kawą z pianką i kardamonem, jakieś urywane „Ja lubię się przytulić po.”

Gdyby wszyscy faceci tak mieli, przyciskając jej (albo jego) drżące od wypocałowania ciało, czuć każdy skurcz i być dumnym, że to on, to oni we dwoje. Dokonanie! Czuć na swojej spoconej skórze te ostatnie płomyki, te iskierki pozostałości po wszystkim, które jeszcze mocniej wybuchają w synapsach kiedy się jeszcze przymyka oczy, jeszcze oddech się uwiązuje do płuc.

Przecież wiem, że są jeszcze tacy. Jeszcze. Jeszcze!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s