Zwrotnik

Posted: Maj 7, 2012 in i jeszcze coś, Wyszperane

Wstęp

Kimże ja się stałem? Jakie macie prawo, wy tam, zaśmiecać moje życie, kraść mój czas, szperać w zakamarkach mojej duszy, wysysać moje myśli, traktować mnie jak kompana, powiernika i informatora? Za kogo wy mnie macie? Czy jestem komediantem na etacie, od którego wymaga się, by codziennie odgrywał intelektualną farsę na waszych oczach? Czy może niewolnikiem zakupionym na targowisku, bym na brzuchu czołgał się przed wami – nierobami, i składał u waszych stóp wszystko, co zrobię, i wszystko, co wiem? Czyż jestem panienką z lupanaru, której każe się unosić spódnicę (…)?
(…) Muszę być sam. Czuję potrzebę analizowania swego wstydu i rozpaczy w osamotnieniu; potrzeba mi słońca i brukowych ulicznych kamieni – bez towarzyszy, bez rozmów; muszę stać twarzą w twarz ze sobą, mając za towarzystwo jedynie muzykę własnego serca. Czego ode mnie chcecie? Kiedy mam coś do powiedzenia, publikuję to. Kiedy mam coś do ofiarowania, ofiarowuję to. Mdli mnie od waszej wścibskiej ciekawości! Wasze komplementy są upokarzające! Wasze herbatki – trujące! Nikomu nic nie jestem winien.

„Zwrotnik Raka” Henry Miller

Notka Właściwa

No to dalej, sprawdzam. Wykładajcie karty.
Całus Jaśminy.
Nic.
Ręka Magdy na moim udzie.
Nic.
Opuszczony, zrozpaczony Rauko wtulający się z desperacją.
Nic.

Słyszę o cudzych problemach jak przez huk silnika samolotu schodzącego w okolicy do lądowania. Są cudze, w ogóle mnie nie dotyczą i nie wiem, po co mi o nich opowiadają. Im bardziej to dostrzegam, tym mniej mówię, bo wydaje mi się, że moje gadanie dociera do innych przez taki sam głupi ryk.

Sprawdzam wyobrażenia.
Tyłek Cumberbatcha.
Nic.
Dłonie Keia.
Nic.
Obojczyk Adriana.
Wątły pik.

To wszystko bardzo zastanawiające. Od promotor wracam dłuższą trasą, tą samą, którą Krzysztof przeciągał mnie, kiedy odprowadzałam go do pracy, zawsze z szybszym biciem serca, bo nogi miałam za krótkie, żeby nadążyć za jego długim krokiem. Zaglądam w bramę, w której pracuje. Ani ta trasa nie robi się bardziej moja, ani mniej nasza.

Alone is all I have. Alone protects me.

Umilkłam trochę na sieci, chcę milknąć. Chcę być coraz cichszą myszą pod miotłą. A kiedy będę miała coś do opublikowania, opublikować to. A w między czasie tylko czytać i oglądać, czytać i oglądać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s