taki mokry wiersz na tak bolesny świt

Posted: Marzec 20, 2012 in Wyszperane

„Heatseeker. Zmienny prąd. Znikający cel”

A kto umarł, ten nie żyje,
w imię zasad skurwysynu
Franz Maurer

odradza się kto odchodzi w dobrej wierze, w wielu postaciach
jednocześnie a potem myli ślady i wpada w nagonkę. i chociaż
znika – to prawo sławiony będzie, kto dogląda stad swoich
obłędów pasących się na podmorskich łąkach i żywi je sobą.

a kto znika temu krajobraz staje niepodległością w oczach
i wybijają mu mosiężnymi krzyżami starocerkiewne przymierza
i namierzają go niszczyciele w osłonie konwoju wiozącym psie
truchła na stoły magnatów i wymierzają karę karmienia gołębi.

a kto odchodzi ten bierze na siebie meandry otwartych wód
i wielka jest gorycz jego błądzenia wśród obcych dzieci
gdy nie znajduje podobieństwa w twarzy karmiącej ptaki,
mieszającej podstępny utrwalacz w posępnej chrzcielnicy.

bo kto wychodzi w morze ćwiczyć mimikrę, udawać ikonostasa,
temu ozdobią obręczami nadgarstki gdy zbliży się pora płacenia
zaległych rachunków w kasie okrętowej na dnie zatoki.

bo kto nadchodzi ten zatrze ślady swojej śmierci z której powstał
i ścigać go będzie oko nieomylnego snajpera. i ścigać go będzie
zażarciej niż przez pożary pożarci. bo kto znika ten nie wraca

w imię zasad.
(z tomiku „Albedo” Radosława Wiśniewskiego)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s