I ta pustka przeklęta…!

Posted: Marzec 16, 2012 in i jeszcze coś, mała lingwistka

Siedzimy w knajpie. Ludzie z różnych bajek. 16-letnia Jaśmina, poza tym ja, Piotrek (lat 24) i Witia (tak samo). Po skończonej kolacji Jaśmina znika, pojawia się alkohol. Pojawiają się opowieści o A i K, te tak winne i zepchnięte na tamten plan.

I Piotrek, który prawie bierze mnie za rękę, kiedy wdziera się w moją czczą paplaninę. Podnoszę wzrok, jakbym dopiero łapała na nim pierwszy raz ostrość, tak aż za bardzo jest tutaj, teraz. Nie tam, gdzie odpłynęłam już po pierwszej szklance.
– Sensei – mówi – Niech sensei po prostu jedzie z nami do tej Japonii.

Krrrrach. To jest ten tekst, z gatunku takich, co wtedy, kiedy chciałam uciekać z knajpy (też nie istnieje! Zlikwidowali jak Zapiecek!), gdzie Krzysztof powiedział mi, że dla niego jestem idealna i w ogóle, i tak dalej, bla bla bla. Albo ten, po którym siada się dupą na schodach Tafli (ta, na złość jakby, istnieje ponoć) i płacze.

No więc – pojechać z nimi. Do Japonii. Na trzy tygodnie, cztery może, zostawić u wszystko, czego nie umiałam nigdy zostawić. Był taki moment, że chciałam, próbowałam, a potem oddałam to marzenie. Na co mi teaz ta kasa uzbierania na mieszkanie? Czemu nie miałabym wyjechać? Czuję, jak warstwa po warstwie, łyk po łyku, odpada ze mnie to całe ograniczenie, to bycie czyjąś.

Do rana jeszcze będę rozgoryczona, będę po rozmowach z moimi pocieszycielami, porozmawiam z Adrianem, jeszcze nie o tym, bo się boję, bo nie umiem się unieść do tej idei, żeby tam polecieć.

Mimo to, dziś przed południem, park, huśtawka, sok, bezszalikowość, nowa książka Giery (dobra, naprawdę) i te kilka SMSów.
Zawsze do usług, Sensei” napisze Piotrek, który nim wrócił „do żony i dzieci” odwiózł mnie prawie pod dom.
(…) Eee… buziaki? Uśmiechnij się.” napisze Adrian.
Potem pójdę odebrać Zośkę z rekolekcji i we dwie pojedziemy do McDonalda na obiad, bo kto by miał nam niby zabronić?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s