Sunbites Słodko Słone

Posted: Luty 25, 2012 in dwie sieroty życiowe

Leży na kanapie płacząc. Ona z godnością płacze. Po cichu, łza po łzie. Nie pociąga nosem, oddycha miarowo, długimi cichymi wdechami przez usta. Umie kontrolować oddech, niestety. Co jakiś czas przykłada chusteczkę do ucha, do policzka – zależy jak się ułoży łza. Nie pociera. Przykłada, przytula papierową chusteczkę i czeka. Wchłonie się.

Kiedy tak na nią patrzy kraja mu się serce. Serca oboje mają ciężkie, każde jedno jak anemik z torbami zakupów na cały tydzień w Tesco. Mówią szeptem, bo ona nie może mówić głośniej, żeby się nie udławić. Każde z nich śniło inny koszmar. Potem wspólny poranek, śniadanie i obiad. Wspólnie. Już nie w szpitalu, oddzielnie, tylko razem, obok.

Z dala od Olgi z boskim wokalem, od Marty z niepokonanym śmiechem i drobnej Ani o magicznych oczach.

W domu, gdzie łzy czasem cicho ciekną bezsilną strużką po obiedzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s