Marek Dyjak „Moje Fado”

Posted: Listopad 14, 2011 in Muzycznie, Rant

 Dyjak krzywi się śpiewając, jak sam to określił „balladę rozwodową”, czyli „Z ruchu moich ust”. Jerzy Małek na trąbce grając wygląda smutno, żałośnie, jak dorosły facet, który nigdy nie zaruchał (jego twarz jest pewną reminescencją Steve’a Carella w „40-letnim prawiczku”). Chropowaty wokal uparcie i bezwiednie pcha moją rękę przez stolik w kierunku dłoni Krzysztofa. Najpierw przeszywa mnie zimno, kiedy przypadkiem moje przedramię dotyka szklanki whisky z lodem. Dopiero potem w ciemności wymacuję gorącą, suchą dłoń K i jest dobrze.

Potem jeszcze skomentuję, że wszystkie dupy w barze należą dziś wieczór do kontrabasisty Łukasza Borowieckiego.

Tak to zapamiętam.

W sobotę wieczorem wybraliśmy się na koncert Marka Dyjaka w klubie Blue Note, promujący nową płytę artysty – „Moje Fado” – obowiązkowo zakupioną na szatni. Dyjak ma już 36 lat, chociaż od 3 lat przynajmniej powinien nie żyć. Zawodowy hydraulik, ponoć przejebał żywot. Wędkuje, kocha córkę, ogląda TVP Religia i ma „świadomość zróbienia popeliny w życiu” jak sam zeznawał w radiowej Czwórce wczoraj. Tak jak ja czytał poetów wyklętych. Osobiście, kojarzy mi się trochę okazywanym stylem życia z Adrianem. Taki pan, który umie się bić, umie pić, szarmanki z niego koleś, ale nie będzie się nigdy uśmiechał, bo taka opcja w ogóle nie wchodzi w grę. Nie dla niego.

 W Blue Note (przypominam: z ang. „Na smutną nutę”, a nie „Niebieska notatka”) byłam w sumie chyba pierwszy raz. Nie przypominam sobie, żebyśmy tam byli w liceum albo na studiach. To dobre miejsce, chociaż nie spodziewałam się, że widzowie będą mieli tak wysoką średnią wieku, a drinki tak wysoką cenę średnią. Spodziewałam się raczej studentów polonistyki późnych lat, samotnych raczej młodych mężczyzn i kilku trzepoczących rzęsami studentek ASP. Ale nie, starsze, podstarzałe wręcz małżeństwa. Dziwne.

 „Moje Fado” to w twórczości Dyjaka nic nowego – to stare piosenki, chociaż także w nowych aranżacjach. „Dziwna okolica” brzmi bardziej błagalnie i żałośnie niż wcześniej. Jest też oczywiście Bukartyk („Dziwna miłość” – poważniejsze niż u Bukartyka), Friedwald („Ta ostatnia niedziela”), Włast nawet jest („Rebeka”), którego słowa z muzyką Białostockiego rzewnie wspominała moja matka słuchając tej płyty. Więc jednak starsi, bo ja najwidoczniej nie jestem targetem. A jednak czuję się w tej muzyce, zarówno z koncertu, jak i z płyty, wygodnie, bardzo wygodnie. I kiedy jego głos darł ściany i sufit, byłam spokojna, spokojna i uśmiechałam się.

 Samo CD wydane jest naprawdę ładnie, w twardej okładce, z bookletem w szarościach. Dwa moje ulubione to: pod jedynką „Dziwna okolica” – bo to kawałek, od którego zaczęło się moje zainteresowanie Dyjakiem – i pod ósemką „Piosenka w samą porę”, którą zresztą cytowałam w poprzedniej notce. W porównaniu z wersją z płyty „Jeszcze raz” sprzed dwóch lat, utwór zabrzmiał mocniejszą perkusją i większą niż poprzednio desperacją pomieszaną z prostym, życiowym wkurwem.

 Jak ktoś czuje, że ten ładunek emocjonalny, paskudny i plugawy, udźwignie, to polecam.

Marek będzie na początku grudnia we Wrocławiu.

Komentarze
  1. Tomasz pisze:

    Nie wiem kim jesteś Kobieto , ale piszesz tak jakbyś w życiu nic innego nie robiła . Poziom godny muzy Dyjaka . Szacun .

  2. Mizuu pisze:

    Kłaniam się, polecam i zapraszam do podstrony „About Me”🙂

  3. Cynik Malkontent pisze:

    Zgadzam się z Tomaszem. Czyta się trochę, jak Głowackiego, kącik ust sam się unosi w niewymuszony uśmiech, a niewiele jets takich rzeczy, które są w stanie mnie wprawić w stan rozweselenia. Pozdro, Katia.

  4. […] Każda kolejna caipirinha jakby bardziej pod brzeg wypełnia szklankę. W końcu to jest tak, jak miało być, a jak nie było ponad rok temu. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s