Wyznanie osobiste

Posted: Kwiecień 22, 2011 in dwie sieroty życiowe, i jeszcze coś, kontestatorka i konkwistador

W kontekście tegorocznej Wielkanocy dręczy mnie tylko jedno, kiedy kompresuję Wiosenne Porządki do zdjęć usuwanych z chirurgiczną precyzją spomiędzy ramek: straciłam przyjaciela i straciłam problem. Krzysztof wylicza mi tabletki i ich pory – ta za oczko, ta za brzuszek, ta za serduszko, ta za mnie, ta za Ciebie. Zawsze kiedy się nie uśmiecha mówi „nic, nic” i patrzy nie na mnie. To są jego i moje problemy, nie nasze, osobno, dlatego (czy pomimo?) że się kochamy i zawsze przychodzi ten moment, kiedy nie można już nic powiedzieć, bo nie wypada, bo coś się może zepsuć. Nienawidzę tego momentu, bo nie wiem jak go obejść, przeskoczyć…

… uciec od Świąt. Jak zawsze przed jakimiś okresami obchodów czegokolwiek – Wielkanocy, urodzin, Bożego Narodzenia czy Nowego Roku – myślę, gdzie by tu uciec. Myślę o tym, gdzie już uciekałam i, że to wszystko są już spalone mety. Jak nienawidzę tych momentów, kiedy chce mi się rozpamiętywać i uciekać!! Dlaczego akurat w Wielkanoc mam wolne?

Komentarze
  1. Grainne pisze:

    W tym roku też mam ochotę uciec od wszystkich świąt i okazji, tak więc trochę Cię rozumiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s