Póki żyjemy i mam związany język

Posted: Marzec 20, 2011 in dwie sieroty życiowe, Muzycznie, Obrazowo, Wyszperane

Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą,
póki żyjemy i mam Cię obok.
Zjechać z Tobą w dół po poręczy,
wspólnie się wyczołgać z nędzy.
Schować szczęście tu pod podłogą,
zanim przyjadą i nas wywiozą.
Zobaczyć razem niebo po burzy,
skoczyć w kałuże, żyć jak najdłużej… jak najdłużej

(…)

Siedzę na ławce patrzę na słońce,
chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
Chyba już nigdy nie będzie lepiej,
nie będzie dobrze wiec się nie spieszę.

Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą,
póki żyjemy i mam Cię obok.
Złączyć się jednym przyjemnym dreszczem,
pochodzić razem nocą po mieście.
Zimnym zachłysnąć się majem,
siedzieć i patrzeć na nasze tramwaje.
Wypić z worka oranżadę i wyprowadzić się na stałe.

– „Oranżada” Koniec Świata

 

 

I know these wrongs don’t make it right girl,
but I know I will look on and admire.
So I will watch you here tonight girl,
brighter and more like the embers of our fire.

But I’m tired, I’m tired, I’m tired, I’m tired of being tongue tied.

So lately I’ve been working on this song of mine.

You sigh, you shake your hair,
turns showers of sunlight to hours of hindsight instead.
The fall that breaks your bed,
it did what they asked us, but time drifted past I’m afraid.

But I’m tired, I’m tired, I’m tired, I’m tired of being tongue tied

– „Tongue Tied” Iwan Rheon

Reklamy
Komentarze
  1. toperz pisze:

    Miziu… czy to Twoje zdjęcie z okresów wczesno-rozwojowo-pączkowych?

  2. ivo pisze:

    VENI VIDI VICI
    I znów nic kupy się nie trzyma
    Gdy pragnienie tak figluje
    Treści chyba główna wina
    Powiedz, co nad czym króluje ?

    Ależ dzisiaj jestem płodny
    Gdzie emocja górę bierze
    Ciała kota jestem głodny
    To, że gram, w to nie wierzę

    Ta huśtawka z wybieraniem
    I wahanie, co nie rusza
    Pozostanę chyba draniem
    A niech pali się ma dusza

    Każdy gest jest przemyślany
    Każda łza też prawdziwa
    Tak głęboko rozkochany
    Swoje życie znów przegrywam

    I rapować dziś bez końca
    To co dziś mi pozostało
    Do księżyca i do słońca
    Mogę wyć, a wciąż mi mało

    Czy zostanę, czy pojadę
    Czy to tak różnicę zrobi
    Życie znów na szalę kładę
    I doświadczam starej trwogi

    Powiedz kocie, czy to warte ?
    Tyle istnień ryzykować
    Stawiać znów na jedną kartę
    Może lepiej się spakować ?

    Nie!

    Niech życie dalej się toczy
    Serce pełne, gdy głowa pusta
    Przybędę i spojrzę się w kocie oczy
    Diabelsko posiądę te kocie usta

  3. Mizuu pisze:

    @Toperz: Ale gdzież!!! Siostrzenica mego lubego w stadium w miarę aktualnym ;D

  4. toperz pisze:

    Hm… Moja czysto przyrodnicza logika i intuicja mówi mi wyraźnie: siostrzenica patyczaka powinna być patyczakiem! ^_^”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s