Puszczanie oczka

Posted: Sierpień 3, 2010 in dwie sieroty życiowe, i jeszcze coś

Dni nastały szczęśliwe, choć nie leniwe. Docieramy się, ocieramy łzy, ścieramy kurze, nacieramy się kremami, wycieramy naczynia, wcieramy sobie siebie nawzajem w każdy por skóry. Dni płyną za szybko, w tle, również płynie, z głośników Riverside i Myslovitz. Grechuta i Brel. Hunter i Waglewski.

Zostań przy mnie, będę Ci czytać Kołakowskiego do poduszki i robić zapiekanki makaronowe. Między obejrzanym TRONem a Fight Clubem, między Inkiem a Stupeur et Tremblements, wymasuję Ci kark, Wyjdziemy razem na spacer, na zakupy, na swoje. Będziesz do mnie puszczał oczko.

Na razie najtrudniejszymi decyzjami jest wybieranie między herbatą białą a karmelową i całowaniem Cię w ucho lub szyję. Poza tym wszystko mam ogarnięte, kocham Cię.

Komentarze
  1. toperz pisze:

    Wreszcie coś optymistycznego (względnie bo względnie, ale zawsze) ^_^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s