Włoski orzech

Posted: Luty 15, 2010 in mała lingwistka, z tej samej bajki

Pamiętam jak wróciłam do domu pachnąc ćmikami i alkoholem. Przypomniało mi się, bowiem dziś pachnę tak samo.

– Jestem twarda.
– Rzeczy twarde są z natury kruche. – odpowiadasz, śmierdząc (pachnąc?) tak samo.
„Jak orzechy, najlepsze mają w środku, trzeba wiedzieć jak się tam dostać.” rzucam w myślach, ale jakoś milczę.

Tak to sobie jakoś poukładałam. Uśmiecham się do lustra. Wracam tam, gdzie moje miejsce. Jak zwykle, odnajduję w tym spokój, jestem dorosła. Nauczyłeś się czegoś ode mnie, nauczyłeś się spierdalać.

Będę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s