…czyli wszystkie gry video są o miłości.

Posted: Luty 12, 2010 in z tej samej bajki

Opowieści Żulczyka. Urwana taśma, wkręcona kaseta. Mamy swoją przestrzeeeeń. Podrywam głowę i patrzę w okno, teraz właśnie z daleka ode mnie nie wiesz, jak się zachować, trzymasz kubek tudzież szklankę i wszystko rozsypuje się w piasek. Piasek, który wchodzi Ci w tyłek kiedy kochasz się na plaży. Ona na Ciebie patrzy. Ona Cię parzy.

Gdzieś indziej, ktoś inny parzy się, zostawia malinki na szyi, widoczne, do pokazywania swojemu eks, który przyjdzie się wygadać, mnie, mnie właśnie, kiedy juz nie będzie chciał ich oglądać. A nastąpi to szybko.

Urwiesz mi od internetu, dosypiesz mi do drinka.

Podłoga. Rozjebany koc. Porozrzucane pady do XBoxa. Ksero ważnej lektury. Butelka Coli Zero. Plazma. Beanbag. Krzesło. Na oparciu marynarka. Bezużyteczny stół z otwartą butelką napoju energetycznego. 20 groszy na podłodze. Psychodela na ścianach. Wdmuchiwanie w usta wieczności. Żulczyk. Praca na ósmą. Twój twardy brzuch. Shepard na ekranie. Pomarańczowy zakreślacz. To wzruszenie sprzed kilku dni w powietrzu, zachłyśnięcie się pięknem, one in a lifetime experience. Będziesz się uśmiechał na samą myśl. Mysz, broń boże nie cordless. Lewoklik wysyła na planetę sondę. Pierce i de Saussere we Francuskim Języku Migowym. Śnieżyca. Daleko, za szybą. Twój ojciec jest identyczny. Identyczny w każdym zdjęciu na ścianie wokół schodów. Identyczny w tym jak na mnie patrzy. Pierwszy raz spojrzałeś na mnie dokładnie tak samo, tak samo. To jest Agnieszka.

To jest koniec. To jest ten moment, w którym akceptuję swoje cycki, swój tyłek, swoje biodra. To jest dziwne dygnięcie, wysokie obcasy, sukienki, zrobię co powiecie, kupie od Twojej siostry kosmetyki i nie będę banować ludzi, którzy nazywają mnie babą. To jest Agnieszka, on patrzy, Ty się uśmiechasz, ja nie chcę, ja przez chwilę mam w głowie tylko „spierdalać, spierdalać”. Jezus Maria, gdzie są drzwi, dlaczego Brandy leży w przejściu, czemu tak ładnie pachnie w kuchni, kręci mi się w głowie.

Agnieszka, z internetu, gdzie nie tylko się gra, z waginą, z piersiami, z udami, z ustami, z IBO, z socjopatią i w okularach. Wierna, ofiarna, kochająca, mała dziewczynka, której imię zaczyna się na tę samą literę co wszystkich bliskich Ci kobiet. Kobiet.

Śpię od ściany (nigdy nie sypiam od ściany), śnią mi się miłe rzeczy w nowym miejscu (w nowych miejscach zawsze miewam koszmary), jest gorąco (na zewnątrz minusowe temperatury). Podejmuj za mnie wszystkie decyzje, na które w tej chwili nie mam siły. Ja podejmuję jedną – śpijmy już. Bądź mężczyzną.

– Mój chłopiec to jeszcze chłopiec… – próbuję parodiować sposób mówienia ojca.
– I tak jeszcze przez najbliższe 10 lat… – nie patrzysz na mnie, unosi Ci się kącik ust, ten z bliznami.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s