Word play, my favourite kind of foreplay

Posted: Luty 2, 2010 in artystka i geek, Wyszperane

You left without a goodbye
Not a good reason why
Just we’re now looking for midnight

– Słyszałeś, ostatnie godziny stycznia, pan w telewizji powiedział. Czujesz to podniecenie?
To wszystko jest świeża sprawa. „On się tak zachowuje bo to dla niego świeża sprawa” tłumaczysz mi powoli. Wiem, że Ty się zachowujesz tak samo z tego samego powodu, dajesz mi to zrozumieć przez chwilę, kiedy uciekają Ci źrenice, chociaż i tak jesteś lepszy ode mnie w konkursie patrzenia sobie w oczy. Zaczęło się od dowcipu z Newsweeka, a wyszło tak o. Już 14 minut wpatrujemy się sobie w oczy, w potylicę, we własne odbicie po drugiej stronie. Miało być dwie, ale nie włączyłam timera w komórce, chociaż pokazywałam Ci, że jest nastawiony. Ostatnim razem kiedy spojrzałam mężczyźnie w oczy tak się przeraziłam własnym odbiciem, że pękło mi serce. A jemu skończyła się cierpliwość. Spakował się, wyszedł. Nie pytam się, które z was dwojga spakowało się i wyszło. Zapinam Ci koszulę, nakładasz krawat. Taksówka czeka i kilka ostatnich tygodni zlewa się w całość. Ta zupa pachnie świeżością. Świeżością wiosny i rozdrapanej rany.

And I can’t understand why you’d run
I though we were having fun
I just hope it turns out alright

W moim aktualnym scrapbooku na jednej z pierwszych stron jest zdjęcie Hitomi i posklejane z rożnych czasopism „Jak się wywinąć z pechowego małżeństwa?” i obok „Praktyczna, składana walizka”. Ty zawsze przyjeżdżasz tu z plecakiem, w którym masz klapki i szczoteczkę do zębów i fioletowe Durexy. Wyjechałeś, żeby nigdy tu nie wrócić?

Zbyt niepewne inwestycje na duże kwoty, suchy telefon nad ranem, stek inwektyw, jej rezolutne pytanie „Co oni mogą Ci zrobić oprócz tego, że zepsują Ci humor?”. No pewnie, nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą szczęśliwi, myślę. Ale czy ja muszę się znowu przeciskać przez wasze dramy, żeby dojść gdziekolwiek? Czy ja muszę przypierać ludzi do muru, żeby w końcu zaczęli gadać? Masz prawo do jednego telefonu, wszystko co powiesz może zostać wykorzystane przeciwko Tobie. I do obrońcy z urzędu masz prawo – jak zwykle w osobie mężczyzny, którego spodziewasz się w tej roli najmniej.

More, I always ask you for more
How do you keep the score
Am I getting the questions right?

O 3 nad ranem, tak samo jak o 5, nie wiesz co zaszło. Dziękuję, przepraszam, proszę. Za dużo, za szybko. Dziękujesz, że odesłałam Cię do domu, przepraszasz, że nie jesteś asertywny, prosisz o chwilę czasu. Do wieczora, do wieczora, spotkamy się na miejscu, w kameralnym składzie. „Ty się pokłócisz z Tygrys, a ja będę przypatrywał się z boku. Wracasz do ludzi. Jakby co, będę obok.” Usłyszałeś już historyjki o Ajnim, o Adim, o palniku, o Witii, o Nako, o Księciu, o… mnie. Nie umiem się dobrze sprzedać. To jest inne od tego, jak żyjesz, jak czyszczę Ci spodnie, które upaprałeś, jak uśmiechasz się przelotnie widząc mnie ze szklaneczką whiskey z colą. Uroboros gryzie się w języ… w ogon.

Clear, It’s never been really clear
what I can’t see from here
is the dark makes the stars shine bright
I remember the warm sunlight
I just hope it turns out alright

Can’t you rememeber the way that it was in the start
I’ve never believed you and me would be this far apart

Nie wiem czy przyjadę do Ciebie w ten czwartek, nie wiem co dalej z naszymi projektami. Po powrocie do domu czytam tylko jedno zdanie od Ciebie na tlenie, krzywię się. Nie rozumiesz, że im będę dalej, tym bardziej będziesz niespokojny wściekły… „I tak zrobisz co będziesz chciała” rezygnujesz z dyskusji. Może nie ma o czym dyskutować już. Marek kiedyś dał Ci prawo do decyzji, których nie można zmienić. Mam ciarki na plecach. Pamiętam, kiedyś napisałam na skrawku papieru obietnicę, dałam ją sobie, że nieważne z kim, masz być szczęśliwy. Bo Cię kocham. To znaczy, że mógłbyś mi być obojętny, ale w tej chwili nie jesteś. Właśnie tyle, ni więcej, ni mniej.

Truth, if I could leave here today
I think I’d go right away
But I guess that it’s just not right

I’m lost, ’cause I can’t hear your tune
Please, come back to me soon
I’ll be staying up late tonight,
‚Cause I remember the warm sunlight
I just hope it turns out alright

Pogoda jest spacerowa, wsuwam rękę pod Twoje ramię, nie po to, żeby się nie poślizgnąć, nie po to, żeby coś komuś udowodnić, nie po to by Cię ośmielić lub dotrzymywać Ci w śnieżnych zaspach kroku. Po prostu lubię z Tobą chodzić pod rękę. Za rękę nie mogę, masz kontuzjowany palec. Otarcia, siniaki, blizny po szyciach, zupełnie nierówno odrastający zarost. Jesteś bardzo ciepły. Kiedy chwytam za komórkę pytasz się, czy potrzebna jest w mojej sprawie ustawka. Mnie raczej interesuje jak Ty funkcjonujesz w świadomości społecznej, jak mam się odnosić do pytania, które tyka i trzeba przeciąć mu czerwony kabelek. Czy kiedy przez moment robisz ładne odniesienie do plurka i mówisz „tak było wtedy”, masz na myśli to, co Marion Cotillard w Nine, śpiewając „someone else ago”?

Can’t you rememeber the way that it was in the start
I’ve never believed you and me would be this far apart

I just hope it turns out alright
I hope it turns out alright
I hope it turns out alright
I hope it turns out

Notka na dwa podmioty liryczne, na kilkaset rąk i (n-1) palcy. Przerwa na reklamy po sygnale. Potem Sens życia według Monty Pythona, kwarki, cykl krebsa, loli upskirty, wywiad z wampirem, Iron Maiden, jakiś musical i garść wątpliwości. A to wszystko sponsorowane przez piosenkę „Hope It Turns Out Alright” zespołu Fatblueman, z ich najnowszej płyty, którą możecie sobie ściągnąć za darmo, wcale nie z torrentów, tylko z ich oficjalnej strony. Korzystając z okazji chciałabym też polecić ich kawałek „Christmas in Japan” i „Incomplete”, pozdrowić tatę, Tygrys i Mirosława.

Now I just hope it turns out
like you promised
I hope it turns out
like you said it would be
I hope it turns out
alright for me

Advertisements
Komentarze
  1. hitomipyon pisze:

    zdjecie Hitomi? a co ono tam robi?…

  2. Mizuu pisze:

    Zajmuje poczesne miejsce, darling.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s