Under our own steam

Posted: Styczeń 7, 2010 in mała lingwistka

z dedykacją dla Madzi z etno

„We remain unbowed.”
Jesteśmy tutaj tylko „alien species”, „standing on the planet – really, I’m just a speck, just a speck”. Ale nie wiem, jak to działa, że mówisz „w tym roku chciałabym zaszaleć, zrobić coś dziwnego”. Co jeszcze możemy zrobić? Oglądam się za siebie, a tam już jest wszystko co chciałam bardzo zrobić. Jedyne co może przyrastać w przyszłości to ilość języków i słów w tych językach. Co jeszcze chcesz zrobić? Czego jeszcze nie zrobiłaś? Ja czuję się już spokojna i lekko zmęczona. I zainspirowana Nim, chociaż Go tu teraz nie ma, mierzwi włosy, pisze. Opowiedziałabym Ci przez chwilę, jak ktoś może dolewać oliwy do Twojego wewnętrznego ogniska, samym faktem, że istnieje. Oliwa „is lapping around”, zapala czego bym nie tknęła. Ale nie, Ty tego nie widzisz, nie rozumiesz, zupełnie jak On sam, i ja sama. Mówię więc coś o bankach spermy „endangered species” – że dobrze, że owszem, że ludzie do tego wszystkiego nie dorośli jeszcze. Ale właśnie, sam, sama, każde z nas „under our own steam”, na własną rękę, On, Ty, ja.

Wujcio Wiertl mówi „Thank you, Agnieszka, maybe someone else now?”.
Heh… someone else? „…one which, if ignored for too much longer, will eventually return to haunt us.”?

Reklamy
Komentarze
  1. Łukasz Wiśniewski pisze:

    Boska Mizuu:)

  2. Madzia pisze:

    Dziękuję ślicznie za dedykację, czytam dalej 🙂 Aoi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s