Latka lecą

Posted: Sierpień 25, 2009 in Blog

Dawno nie pisałam, ale z dumą muszę przyznać, że w tym roku niemal idealnie wyszło mi nie obchodzenie urodzin, prawie żadnych życzeń, jeden prezent (od taty – nowe mp3), zero zawieruchy wokół całej sprawy. Specjalnie wyjechałam do Torunia na konwent, żeby nikt nie robił z tego powodu halo, a potem z kilkoma najbliższymi mi kumplami ruszyłam do tamtejszej susharni, zjeść coś dobrego. Wydawało mi się nawet, że największą przyjemność sprawiliśmy Lortowi, który w życiu prawdziwego sushi nie jadł.

Bycie rednaczem prężnie rozwijającej się strony pozwala mi się chyba realizować. Pakując się w folie aluminiową pakowałam obrane warzywka, żeby mogli odżywiać się zdrowo i starałam się wszystkich obdzielać jedzonkiem i piciem przez całą imprezę. Razem pod prysznic, razem na materacu, razem na spacerze. Otaczają mnie naprawdę cudowni ludzie, którzy rozumieją, że zawsze mogą na mnie polegać. Wystarczy przecież wierzyć, ze nie doradzam nigdy ze złej woli i próbuję wymyślić coś, żeby wszyscy wyszli co najmniej na zero (tu pozdrowienia dla Kasi i Kiwi… ciężko było wybrnąć z sytuacji, w której efekt był faktycznie spierdolony, a winni byli dosłownie i wszyscy i nikt…).

Z drugiej strony czułam się rozpieszczona – wszyscy chyba wiedzą, że straszny ze mnie pieszczoch, ludzkie ciało zachwyca mnie i lubię się nim cieszyć. W związku z tym leżenie i bycie głaskaną jednocześnie przez Robo, Lorta i palnika sprawiało, że rozpływałam się od środeczka i marzyłam o jakimś bardziej zacisznym miejscu, żeby po prostu poleżeć tak i pogapić się z nimi w sufit. W dodatku z takimi dyskutantami jak Modrzew czy Ludek przy boku. W niedzielę wyprzytulał mnie też Baloo i Avik, a MJ odwalił mi naprawdę świetny masaż pleców i karku – do tej pory nic mnie nie boli! No i BryC był pod ręką, a ten ma cudowną właściwość bycia po prostu pozytywnym i zarażaniem taką spontaniczną radością wszystkich naokoło. Bardzo imponuje mi ta jego radość, nie jest głupkowata i błazeńska, nie jest na siłę, nie wynika z ignorancji (problemów swoich czy innych), nie jest na pokaz, nie odbija się negatywnie na nikim – BryC jest dojrzałym, asertywnym i współczującym mężczyzną. Jest mu po prostu dobrze z samym sobą, mało jest takich ludzi, chciałabym u siebie rozwijać tę właśnie cechę.

Zawsze wracając z takich spędów myślę o tej jednej rzeczy, o wykarykaturzeniu serialu Friends, o wielkiej komunie mangowców, japonistów czy lingwistów. Takiej, że mogłabym sę obudzić rano obok palnika, zjedlibyśmy w łóżku śniadanie – albo ja bym odwaliła jakąś zajebistą jajecznicę, albo on zrobiłby kanapki, albo po prostu zalalibyśmy płatki mlekiem – ja marszczyłabym nos, że czymś kapnął albo nakruszył, on by udawał, że zbiera te okruchy, a potem i tak byśmy się kochali w tym bajzlu, rzucając papierki po prezerwatywach na podłogę albo do kubków po herbacie. Prysznic lub kąpiel i pukanie do drzwi obok, gdzie znad komputera dobiegałoby rozbawione „Otwarteee!” Adiego, Chmurka czy Robo. Praca z laptopem na kolanach, przed południem i po jakieś zajęcia z japońskiego. Takie idealne życie, praca, jedzonko, spacery. Późnymi wieczorami długie dyskusje, z kubkiem herbaty w dłoni, w czyimś pokoju, z palcami zaplątanymi w cudze włosy. Moja socjopatia też potrzebuje czasem kogoś przy sobie.

Mimo to, chociaż byłoby to spełnieniem moich marzeń (nierealnym przecież, jesteśmy rozrzuceni po Polsce jak koraliki), czasem zamykałabym się w swoim mieszkaniu i patrzyłabym w sufit sama. Nie dopuszczałabym do siebie nikogo, może tylko palnika. Może płakałabym, tak po prostu, żeby kanaliki łzowe oczyścić, może żywiłabym się sobą o smaku zielonej herbaty albo kanapkami z jajkiem na twardo. Może planowałabym kolejny wielki plan, albo myślała o niczym. Może martwiłabym się losem przyjaciela, który wydaje się zbyt kruchy, żeby sam dał sobie radę, może chciałabym się tylko ruchać. Na pieska.

Tak czy siak, czasem ja i moje myśli bylibyśmy sami. :)….

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s