Cukierki przegryzane gorzkimi tabletkami na żołądek

Posted: Sierpień 4, 2009 in artystka i geek, Filmowo, Muzycznie, psychodelic

Nie powinno mnie być tu o tej porze, powinnam mruczeć leciutko palniczkowi do ucha, jutro zaczyna nową pracę, śpi. Ja nie. Ja rozmyślam o fioletowych włosach Tygrys, o jej biodrze i mojej uświnionej mrożoną kawą bluzce. Rozmyślam o nocnych telefonach od różnych facetów. Czy przez chwilę naprawdę pomyślałam, że jakaś małolata mogła mnie wpędzić w kompleks?

I ain’t no superstar
The spotlight ain’t shinin on me
(no no no no no)
cuz I ain’t good enough
but he still loves me

Nie jest jakoś zajebiście. 11 dni to najdłuższy okres jaki spędziliśmy razem. A w słuchawce słyszę głos, że jesteśmy wzorem związku. Nie wiem czy tak to powinno wyglądać. Jednak kiedy kogoś innego nie ma, wisi mi to. Kiedy jego nie ma, pozostaje tu jakaś pusta przestrzeń, którą omijam z pewnym niepokojem. Nie ma sprawiedliwości. Jak wiele głupot robią ludzie, żeby zatrzymać przy sobie coś, co ja mam w co drugi weekend jak dobrze się ułoży. Jaki praktykują osobisty sadomasochizm. Nie umieją obciąć włosów na fioletowo, znaleźć nowego mieszkania, tfu pokoju (różowego, z plakatami w Kucyki Pony), stanąć i pomyśleć „Zaczynam się odtąd dotąd.”.

I just wanna testify
Make it crystal clear
See, I’ve been picked out
To be picked on

Chcę jednego dziennie butterfish nigiri. Chcę odgłosu stukania w dwie klawiatury naraz w pokoju. Zmywać, kiedy przyjdzie mi na to ochota. Nie ściągać prania ze sznurka, chociaż pada, bo właśnie jestem naga i nie jest mi zimno.
Nie wierzę, jakie bzdury chodzą o tej porze w telewizji.
Jestem bliska zarwania nocki, żeby odkupić spokojny sen innych ludzi, mnie dziś nie jest potrzebny. Za około 20-30 minut wstanie Teresa, przypomnieć mi, że jest środek nocy, zaraz trzecia, o piątej tata wstaje do pracy, o szóstej ona, czemu nie śpię.
Nie jestem zła, smutna, rozczarowana, oszukana. Jestem po prostu przytomna. Mam szeroko otwarte oczy, zaplanowane na każdy dzień zadania, zaczynam się odtąd dotąd, nie ma problemu, który nie może być rozbity na wystarczająco małą listę zadań, żeby poradzić z nim sobie od początku do końca. Ogarniam każdą kuwetę.

I used to wake up some days
and wish I’d stayed asleep
cuz I went to bed on top of the world
today the world’s on top of me

Chciałabym pośpiewać komuś na dobranoc. Panienki prowadzące audiotele o tej porze nie są wdzięcznymi słuchaczami gospel. Przypomina mi się dziwny facet Beatki, zupełnie nie z tej bajki, widziałam takich, byłam tam, biją swoje kobiety jak tylko przyjmą pierścionek, potem wracają nad ranem z kwiatami, przepraszająco uśmiechnięci. A one myślą – to, to był ostatni raz, tak, już nie będzie, przecież mnie kocha.
Polityka mojego związku z palnikiem jest prosta. Cała prawda i tylko prawda wobec wszystkich zainteresowanych. Czasem – nie przechodzi przez gardło. Znaczy, to było głupie co zrobiliśmy, wstydzimy się tego. Ale tak, niczego nie przemilczeć, wszystko obgadać. Nawet te słowa gorzkie albo zimne, ułożyć jakoś, poskładać. I kiedy już padają, nie puszczać się nawzajem, nie tyle może patrzeć w oczy, ale trzymać kontakt. Nie siedzieć naprzeciwko siebie przy obradowej ławie, nie trzaskać drzwiami, trzymać mocno. Trzymać twarz i fason. I ulubione biodro.

If you ain’t worthy just raise your hands
And let me know that you understand
That we are all so blessed
To be loved, loved

Być może nie mam 16 niepokalanych lat. Być może nie da się mnie poukładać. Może jestem skąpą poznanianką, purystką językową i pracoholikiem z motorkiem w dupie. Ale o 1 w nocy jestem w stanie Cię wysłuchać. Może wpędzam Cię w sytuacje społecznie niewygodne. Bo prawda i szczerość, no cóż, nie są w modzie. Nie w modzie też abstynencja i czytanie książek. Ale posłuchaj przez chwilę, może wspólnie się czegoś nauczymy.

Advertisements
Komentarze
  1. Krasnola pisze:

    a ja Wam też zazdroszczę. że pomimo takiej tru wielkiej szczerości, która nie raz może mocno zranić chcecie być i jesteście razem.

  2. tygrys pisze:

    obojczyki zawsze są dwa. jeśli wiesz, o czym mówię.
    trafiło się.
    (a mi, chociaż mam odwagę na prawie wszystko, brakuje ograniczenia. a ty mi bardzo pomagasz, mówisz mi, jaka jestem, podpowiadasz. jak granie na kodach – daje straszną frajdę. dzięki 🙂 )

  3. Mizuu pisze:

    Ech, dziewczęta, dziewczęta, co ja bym bez was.
    Tygrys, kiedy parapetówa?

  4. Krasnola pisze:

    Ty byś bez nas jeszcze więcej xD
    A parapet to niech najpierw Kane i Paszko zrobią 😛

  5. kot pisze:

    (ze świadomością, że.. to nie mój świat)

    niepokój no, to we mnie wzbudzacie ostatnio, tą melancholią.
    jak wam brakuje uśmiechu i paliwa, to chyba całe miasto i „okolice” zwalniają.
    tyle.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s