Noeza i noemat

Posted: Czerwiec 8, 2009 in i jeszcze coś, mała lingwistka

Piękne dwa słowa, które w fenomenologii oznaczają akt świadomościowy i przedmiot dany w akcie. Jeśli tylko zawiesimy na chwilę wszystkie założenia i ujrzymy rzeczy takimi, jakie są, będzie nam lepiej.

Moja noeza ma się bardzo źle.

A noemat? Czy noemat można ocenić? Najbezpieczniej nam tam, gdzie nas nie oceniają. Jak pozbyć się ocen? Medytacja mi nie wystarczy. Mam wciąż za sztywny moralny kręgosłup, którego Miro powoli nie umie się u mnie dopatrzeć. Czy kiedy powiedziałam „Idziesz na dno, a mnie tam nie będzie” miałam na myśli tylko tyle, że będę na innym dnie?

A może znowu łapię pion? Odmawiam konsekwentnie fajek, depiluje się i wychodzę na egzamin w odprasowanej bluzeczce. Zastanawiam się, jak to jest. Nie mam dobrych tematów do rozmowy, po prostu chcę być dotknięta, objęta i wymasowana przed snem. Może nawet mocniej, głębiej. Socjopatia, anhedonizm, noeza, noemat. Kropka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s