Krew z Szafy

Posted: Czerwiec 1, 2009 in artystka i geek

Budzę się w świecie z przewagą czerwieni. Wszystko jest umazane krwią, czerwone anioły na czerwone sukienki, ponad rzecz realną, przed okamgnieniami, krew płynie z szafy strumieniami. Zachowujesz zimny, oszczędny spokój do czasu aż nie próbuję Cię nakarmić sernikiem z truskawkami i czerwoną galaretką.

Wieczorem w mojej głowie wypijasz z nim brudzia, cichaczem, kawówką, pod stołem.
Wieczorem nie umiem się do tego ustawić, ale czuję się dziko szczęśliwa, dziko, dziko. Potem wpadam w popłoch, nie chcę, uciekam. Czy ten strach nazywa się „odpowiedzialność” czy „brak kontroli”?

Ubrany cały w lniane tkaniny jesteś przyjemny.
Dziś jednak mam na głowie tylko kobiety, kobiety, kobiety… znowu burza, znowu parasol w ciemności, znowu zmoczone deszczem kwiaty akacji. Nie umiem się do tego ustawić, jestem niepasującym tetrisem, wolę na pieska, nie umiem się ustawić, boli mnie kostka.

Kiedy już Dolny Śląsk nie będzie miał wyjebane na Wielkopolskę, kiedy się tu osiedli, nie będę się umiała do tego ustawić. Zapisz mnie na zajęcia z hatha jogi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s