Coś o bolesności

Posted: Marzec 28, 2009 in psychodelic

22:51:58 mizuuko
myslalam nad napisaniem jakiejs notki na bloga
na bowryj
cos o bolesnosci

Czekam, z twarzą ukrytą w dłoniach czekam aż mi przejdzie. Nie ma naprawdę nikogo, kto chcąc, mógłby wysłuchać, albo mogąc wysłuchać – chciał. Byłam z siebie dumna, ale zadowolić wszystkich nie sposób i ciągnie mnie to w dół siłą niepojętą zupełnie, z tapczanu na dywanu, z dywanu pod podłogę aż można po mnie deptać, tarzać się i skakać. Płatki śniadaniowe chrupią mi w zębach tak głośno, że nie słyszę telewizora, którego i tak już nie widzę przez palce dociskające mi powieki do gałki ocznej. Dlaczego, chociaż tyle razy to powtarzam, ludzie nie mogą po prostu „być”? Bycie nie oznacza zdobywania, narzucania swoich poglądów, nie oznacza wyszukiwania problemów i zadawania bezsensownych pytań.

Kochać, chyba nigdy nie nauczę się kochać tak, żeby wpasować się w normy społeczne. Mam serce za duże, za głupie. Czekam, z twarzą ukrytą w dłoniach czekam aż to przełknę i przestanę chrupotać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s