Umieranie z miłości

Posted: Listopad 22, 2008 in i jeszcze coś

Największy problem z najlepszymi przyjaciółmi jest taki, że kiedy po wielu latach samotnych wędrówek znajdujemy kogoś, do kogo możemy pojechać w środku nocy i znaleźć bezpieczny kawałek suchego lądu, wiemy tylko dwie rzeczy – chcielibyśmy umrzeć z miłości oraz, że kiedyś nie będziemy chcieli i to drugie jest nawet gorsze.

W nocy inaczej chodzi się na zakupy, inaczej smakuje kandyzowane mleko czekoladowe z dmuchanym ryżem, inaczej z ust do ust przechodzą słowa i płyny ustrojowe.  Tak samo tylko, niemal jak funkcja wykładnicza, wzrasta to przeczucie, ta pewność, że może tylko do jutra, do za tydzień, że zaraz wszystko przestanie stać na głowie i ta słodka, uderzająca do głowy krew z powrotem wróci do lędźwi, do kończyn.

Zaopiekuj się mną, nawet gdy nie będę chciał
– i jakoś zawsze tak naprawdę się chce. I miliardy razy wyszeptane ciszej i głośniej „Dobrze, że jesteś” – i nigdy nie dodane „bo za chwilę Cię nie będzie, i już teraz sobie z tym nie radzę.”.

I wciąż to pytanie, ile można pełnych garści wynieść ze spektaklu o upadku, rozkładzie i „słodyczy pięknie zmarnowanych lat”? Zapłać 1.50 zł za bilet i tyle, ile jesteś w stanie zjeść przez godzinę i unieść na rękach, pod warunkiem, że będziesz wracać na czworaka. Suko.

Reklamy
Komentarze
  1. tygrys pisze:

    mogę wpadać częściej, tylko mnie zaproś 😉
    (ludzie przychodzą i odchodzą, tak, ale to też nasz wybór, czy damy im odejść… ja niektórym nie daję, mind my words)

  2. grainne pisze:

    A ja wierzę w trwałość. Nie zawsze i raczej rzadziej niż częściej, ale jednak.
    A, że większość ludzi przychodzi i odchodzi… kiedyś mawiałaś, że się nie przywiązujesz…

  3. Mizuu pisze:

    @tygrys:
    Dokarmianie studentów to nasza specjalność.

    @grainne:
    Nie przywiązuję, tym oczywistszy jest dla mnie ten fakt o przychodzeniu i odchodzeniu.

  4. tygrys pisze:

    ja mam inne zdanie na temat twojego nieprzywiązywania się, ale live your dream 😛
    bah, znów dodaję makaronizmy! 😮

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s