Międzynamipisy

Posted: Sierpień 31, 2007 in psychodelic

dla n.

Mam dwóch przybranych synów, ale z niekłamanym wstydem muszę powiedzieć, że jednego kocham bardziej. Będąc w sklepie wciąż natrafiam dłońmi na przedmioty, które z pewnościa sprawiłyby mu radość. Uradowana tym nagłym skojarzeniem, biegnę z upatrzoną zdobyczą do kasy, w połowie drogi orientując się, że w domu wcale nie czeka na mnie dorastający młody mężczyzna. Nawet jeden. A co dopiero ten.

Niemal widzę jak siedzi wyprostowany przy komputerze i z politowaniem w oczach wyklikuje ironiczne:
– Palnik nie byłby zachwycony, mamo.
– Palnik wie. – w rozległych słowach próbuje mu uświadomić, że kumpel, do którego jakimś cudem zaczął się odnosić jak do ojca, wcale nie jest specjalnie zazdrosny.

 

Kiepską brytyjszczyną deklamuję „Mówię kazirodztwu NIE… ale ono jakoś mnie nie słucha”. Nie cieszyłby się jak dziecko z tych czekoladek, z tych zabawek, czemu przyśnił mi się w nocy jako mały niemowlęcy potworek, rosnący w moich ramionach? Tylko główkę miał wciąż równie dużą, tylko rysy mu tężały i włosy rosły. A jego oczy przerażały, ale nie na tyle, by wypuścić o z objęć.

 

I nawet nie mam błyskotliwego cytatu na pointę.

Reklamy
Komentarze
  1. n. pisze:

    Ja ciebie też kocham, mamo. :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s