Mała Obawa Duża Potrzeba

Posted: Kwiecień 6, 2007 in Blog

Wywróciłam Cię do góry nogami. Chodzisz teraz na włosach, łzy Ci ciekną po czole. To nawet urocze, kiedy masz tak mokre brwi. To jakby dodaje im powagi.

Na łokciach, piętach, palcach, po strzałkach – uciekam w pociągi, samochody, z ziarnkiem piasku w dłoni, tyle z tego wynoszę, do tego tylko mogę się przytulić. Więc cieszę się jak kretynka, że w sumie zyskałam. Ponoć rozkwitam, ponoć śmieję się. Właściwie to tak jest właśnie, zmiana z jednego na drugie pociąga zyski albo straty. Albo-albo. Zawsze. Więc ja z błykiem w oku wymieniłam Cię na lepszy model, postanowiłam z kim innym iść pod rękę i całować kogoś innego po brzuchu w rozkopanej pościeli.

Zapałki zostawiam przy moście, use in case of emergency. That’s for you :*

Tak poza tym, dużymi krokami zbliża się trzeci semestr, niepojęte. Wakacje, wyjazdy, zakuwanie do kampanii wrześniowej. Wszystko pod kontrolą, nowe twarzy, nowe miejsca. Świat mi wypiękniał.

Tak wam tylko chciałam pokazać, że żyje.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s