We all gonna die!

Posted: Luty 6, 2007 in psychodelic

Wracam do domu wieczorem, odpalam komputer korbką i włączając internet potykam się o martwego Pixela, zasypanego stosikiem szarych ikonek z różnych IMów. Ma przejebane, ma szkołę, ma robotę. Żal mi śpiącego niespokojnie metroseksualisty, w swym portowym mieście, o którym Analogsi pisali kiedyś średnio dobre piosenki. Odgarniam świeżo przyciętą grzywkę z jego czoła. Twarz ma niby trochę kanciastą, ale śpiąc wciąż wygląda jakby miał naście. Martwy Pixel jest blady, barwy pomaga mu odzyskać dopiero tablet i webcam, przy których robi makijaż operacji plastycznych photoshopem & co. Czy się męczy? Nie oddycha, slicznie mruży oczy. Zmeczył się przedtem, teraz zmieniając pozycje designuje improwizacyjnie nowe prześcieradła rękami umorusanym w czarnym i czerwonym tuszu po same łokcie. Cichy beat dobywa się z czyichś słuchawek.

Śpi, martwy Pixel mocno śpi.

Advertisements
Komentarze
  1. protom pisze:

    Ziew…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s