Ciche noce

Posted: Styczeń 28, 2007 in Blog, wstążki i sznurki

Codziennie coś mnie męczy. Wczoraj wracałam z imprezy mocno zadymionej, lekko zakrapianej (ja przecież nie pije, nie palę, ale to nie moja impreza była, ja to po prostu musiałam przeżyć, żeby zapomnieć o innych męczących rzeczach), autobusem niemalże nocnym, i widziałam jak na każdym przystanku wsiadają hordy dzieciaków to z nartami, to z sankami. To myślenie skąd one, na tej trasie, o tej porze, z tymi nartami i sankami, w tej mojej zadymionej głowie męczyło mnie bardzo. Innym znów razem, wcześniej kiedyś zmęczona była samym podnoszeniem co pięć minut komórki do ucha, ten gest normalnie wyrabiałam mi tricepsy i sepsy w ramieniu, czułam to wyraźnie.

Ale musze powiedzieć, że doskonałą płytę odnalazłam na takie przypadłości wynoszone nieświadomie z mieszkań obcych nagle ludzi i pubów schowanych z nieznanych zaułkach. „Ciche dni” Towarów Zastępczych. Po raz pierwszy mnie oświeciło, że ten Czerski, za którym czasem jeździłam, żeby zaliczyć kilka spotkań autorskich – ma głos do melorecytacji. „Zalatuje świetlikowszczyzną” powiedziała G., ale w końcu kto zastąpi starego dziadka Świetlickiego? Ja tam bezkrytycznie nową jakość załapałam, kiedy wczoraj w autobusie, w czasie gdy w telewizji lecą programy z czerwonymi kółkami w rogu, szalały paroletnie dziewczynki z saneczkami, a mnie się załączyła w słuchawkach „Luna” (co też z eMPiego wyrosło!).

Mam jakąś nieodpartą potrzebę słuchania wciąż tych niedookreślonych gatunkowo płyt z poezją śpiewaną („Jesteś zawieszona między Bajorem a Wachnowskim?” spytał. Ojej.) Kolejno Pustki, potem Świetliki, potem Cudowny Czwartek, potem Towary Zastępcze. I nie daj Buddo usłyszeć w przerwie Cool Kids of Death. Wtedy cały misterny plan bierze w łeb.

Czemu wychodzisz właśnie teraz,
gdy przecież było nam tak dobrze?
Odbita w lustrze się ubierasz
w kuse sukienki moich spojrzeń.

Jeszcze przed chwilą tutaj byłaś,
jeszcze pamiętam smak twych pleców,
jeszcze z ciemności mi przysyłasz
miłosne haiku SMS–ów

(M. Piotrowski „Luna”)

Advertisements
Komentarze
  1. protom pisze:

    Uuuuch… Horda, do kroćset, Horda, bez „c”! -_-‚

  2. Mizuu pisze:

    Racja, mialam zacmienie. Przepraszam.

  3. protom pisze:

    „Ty mnie nie przepraszaj, tylko swoją rodzinę, której hańbę przyniosłaś!” ;D

  4. Ead pisze:

    Widze, ze nowe jakosci probujesz wyznaczyc… 😉

  5. reod pisze:

    „Ktoś przewidział tę jesień, bo staniała wódka…”
    Genialne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s