dziura kołnierzykowa

Posted: Styczeń 6, 2007 in Blog

Przychodzi to do człowieka bardzo nieoczekiwanie, że się siedzi z kumplem z branży grafiki komputerowej, zarabia tym na chleb, na piwo, na prezerwatywy zarabia – i czuję piasek w moich trybach. Z jednej strony chciałoby się krzyczeć – Kurwa, brachu, system! Niedługo od noszenia firmowej odznaki zrobi Ci się w kołnierzyku koszuli dziura! Uciekaj!

… ale w sumie nie mogę go sobie wyobrazić w garniturze. A siebie? Siebie z jakimś uładzonym, różowym portfolio, z CV na stronie tytułowej, wyperfumowanej Naomagic od teściowej? Na obcasach?! Wytaczającą gładkie formułki o tym, jakie języki znam, jak lubie pakiet Office, jak bardzo bym chciała tu zostać w redakcji i oczy wypłakiwać nad 8mą korektą tego samego tekstu. Usta w ciup?

Sweet Buddha Jesus, jaki koszmar.

Z drugiej strony, chyba jest to ten moment, gdzie trzeba by było trochę o sobie pokrzyczeć znowu, pokazać się tam i ówdzie. Z czymś do ludu, podać rękę temu i tamtemu.

Tylko komu…? I gdzie…?

Advertisements
Komentarze
  1. protom pisze:

    E tam. Neeeext! 😛

  2. Loparetidretemonerolon pisze:

    Boże, idź tam gdzie możesz zyskać nie stracić i pamiętaj debil nie wie że jest debil a mądry to wie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s