Spokój buddyjskiego grabarza

Posted: Październik 31, 2006 in Blog

Chciałabym wszystko opisać dokładnie, jak to jest być częstowanym przez nich piernikiem, babką i jabłkiem z sadu, który obrósł w nie daleko stąd. Śmiech na dźwięk słów „Bierzcie i jedźcie, oto banan mój” i „Malta?! Marta?! Po co to?!”. Ten gest kiedy w nocy rozłączam neostradę i wyłączam komputer, bo nie można spać przy połączonym komputerze w jednym pokoju. Zła karma ludzi z całego świata przepływa wtedy przez pokój i sny, to nie jest miłe. Niepewność, czy się trafi do radia, czy kolega po piórze odniesie sukces, czy bełkot wygra z literaturą. Ja w sumie lubię jak wygrywa, bo o co w sumie chodzi w literaturze? Może bełkot to taka przebrana w za dużą sukienkę mamy młodsza siostra? Czy trzeba koniecznie umieć napisać o markizie wyglądającej przez okno pełne, poprawne gramatycznie zdanie (dla nieuważnych: nawiązanie do Ziemkiewicza)? W sumie to takie pytania na dobranoc. Albo nie, w sumie to celne pytanie. Trzeba, mają racje pokolenia polonistów, trzeba. Ale obowiązku nie ma. Strach tylko, że czasem ma się po prostu lenia a trzeba. Ja kątem piszę, w tej chwili recenzję, gdzieś na sieci będzie, to rzucę linkiem.

A właśnie, Halołin jest, miłego cukierka w zmasakrowanej dyni życzę. (Normalnieje na starość czy co?)

O, jeszcze co wam powiem. Sypnęli mi stypendium. Na razie skromne, ale za rok może będzie większe. Będzie za co kupować nie tylko leki, ale i dużo książek. Książki są aja, należy ich mieć dużo, często je głaskać po grzbiecie, i wpatrywać się w nie uważnie. One czują się wtedy kochane. Są jak szablonowe kobiety, trzeba im często powtarzać ‚acha’, kiwać głową etc. No oczywiście z tą różnicą, że kobiety po pierwszych trzech minutach się już w ogóle nie powinno słuchać.

Reklamy
Komentarze
  1. protom pisze:

    Z tą karmą to ciekawa sprawa… A co do sprawy literatura vs bełkot – patrząc na przykład Twojego bloga, bowryja itp. stwierdzam, że między granica między tymi dwoma jest bardzo cienka and blurred as well.

  2. Mizuu pisze:

    Zostac buddysta to nie przelewki 😉

    Co do belkotu to wiem. Radze tez popatrzec na MC Doris (Dorota Maslowska) czy Piotr Czerski (i jego blog). Swiat zaskakuje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s