Nicnierobienie

Posted: Czerwiec 8, 2006 in Rant

Przychodzi taki etap w życiu każdego młodego pisarza – z dorobkiem czy bez – że nachodzą go często acz niespodziewanie rodzice. Zmora ta okropna i zaprawiona życiem w inteligencie ni krzty nie dostrzega rzeczywistości. Tak zwany biały kołnierzyk, który pisze i czyta, dla społeczeństwa nie robi nic, a dla siebie jeszcze mniej. Jest ucieleśnieniem najgorszych koszmarów o niepozmywanym zlewie, nieumiejętnie zawiązanym krawacie, brudnych oknach i pustej lodówce.

Takiej pociesze, która uparcie woli tytuły naukowe od spracowanych rąk ku chwale podstawowej komórki społecznej, należy wypersfadować jak mało pożyteczne jest to, co robi, a potem wyliczyć wszystko, co samemu zrobiło się dla swojej klitki w bloku i świata ogółem. Procedura nakazuje następnie uświadomić zbłąkane potomstwo o fakcie zerowego zmęczenia pracą, tego, że przeszukiwanie setek tomiszcz, szperanie po necie, spotykanie się z ludźmi, stukanie w klawiaturę po sto razy od nowa to samo nie produkuje ni militra potu, szczególnie przy otwartym oknie i zapalonych kadzidłach. Przepisowo należy pozostawać głuchym na argumenty o satysfakcji zawodowej, o powołowaniu, o wysokiej kulturze osobistej, o zarobkach, o rozwijaniu horyzontu.

Cały proces pogłębiania dziury między pokoleniami musi trwać do padnięcia pierwszego siarczystego zakręcia, jednocześnie nie może trwać krócej niż dwie i pół godziny.

Odkryłam dziś małe remedium na takie sytuacje. Wprawdzie raczej jednorazowego użytku, ale za to pewne. Krótkometrażowa produkcja Marcina Waśko Undo z 2003 roku. Ponad dwie i poł… minuty (47 MB) animowanego w trójwymiarze natchnienia. Zrealizowania świetnie, z sercem, ponad podziałami, uniwersalna. Ma coś, czego współczesnej sztuce z przekazem brakuje – jest. A przy tym ma bardzo klimatyczny podkład muzyczny. Poniżej: dwa smaczne kadry z filmiku. Radzę się rozejrzeć.

 undo1.jpg            undo2.jpg

Advertisements
Komentarze
  1. ines pisze:

    Ty mi słońce nie mów o rodzicach…. uuuh rozbiłam im 10 l nalewki i teraz nie chcą ze mnie zejśc… no cóz

  2. Mizuu pisze:

    Ines > Było brać? Ja nie kłamałam o wysokiej kulturze osbistej i nie mam nałogów. Z drugiej strony, wszystkiego co się marnuje, szkoda. Ile to już dni?

    PS Mama wzięła powyższą notkę wydrukowała i poszła pokazać do pracy. Jak myślisz, czy jak wróci będzie mnie zarzucać pretensjami o nie docenianie wysiłku? Czy jednak, jak ja, przymruży oko?

  3. Antydystans pisze:

    Kto wie…

    *Ale przecież jego tu nie ma – chowa się pod stołem jak dziecko*

  4. protom pisze:

    A ja też dużo szperam w necie, spotykam się ze znajomymi, szperam po książkach i stukam w klawiaturę, czy to znaczy, że jestem młodym pisarzem? ;>

  5. Mizuu pisze:

    Tymek > Wyjdz, zachowuj sie…
    Prot > Przy zalozeniu, ze to co piszesz, publikujesz gdzies – to tak.

  6. protom pisze:

    A jakbym np. wklejał do sieci swoje archiwum gg? 😀 Dobra, dobra, już przestaję. ;]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s