Najważniejszy
W środę (6 VI 08 ) wieczorem zaręczyliśmy się z palnikiem.
Z ważnego stał się kimś najważniejszym.
Potem świetny wyjazd do Gdańska, podczas którego zobaczyliśmy masę rzeczy tylko nie morze.
Oboje trochę to musieliśmy odchorować na miejscu, ale nawet teraz kiedy patrzę na pęcherze na nogach myślę, że warto było uciec od internetu, pracy i nauki. Dziękuję wszystkim.

sierpień 15, 2008 @ 10:13 am
gratuluję
zwłaszcza, że z tego, co wyczytałam, po niezłej burzy uczuć
ja też zaręczona, a myślicie nad terminem, czy póki co cieszycie się tym, co jest?
sierpień 15, 2008 @ 10:53 am
nie było prosto, to fakt
Ale “I’m a good-luck charm after all, huh?”
Poza tym – już śmiejemy się, ze za pare lat bedziemy to wszystko nazywac “czarna seria” (bo doszlo do roznych zareczyn roznych ludzi
XDD
Nad terminem owszem, ale, ciiiii, przeprowadzki. Nad slubem niepredko.
sierpień 15, 2008 @ 4:48 pm
O przeprowadzce też myślę, najwyższa pora, tylko nie bardzo jest gdzie. No to cieszę się, że się poukładało, tak ma być