Najważniejszy

W środę (6 VI 08 ) wieczorem zaręczyliśmy się z palnikiem.

Z ważnego stał się kimś najważniejszym.
Potem świetny wyjazd do Gdańska, podczas którego zobaczyliśmy masę rzeczy tylko nie morze.
Oboje trochę to musieliśmy odchorować na miejscu, ale nawet teraz kiedy patrzę na pęcherze na nogach myślę, że warto było uciec od internetu, pracy i nauki. Dziękuję wszystkim.

Odpowiedzi: 3 do “Najważniejszy”

  1. Ranchii Powiedział/a:

    gratuluję :)
    zwłaszcza, że z tego, co wyczytałam, po niezłej burzy uczuć
    ja też zaręczona, a myślicie nad terminem, czy póki co cieszycie się tym, co jest?

  2. nie było prosto, to fakt :)
    Ale “I’m a good-luck charm after all, huh?”

    Poza tym – już śmiejemy się, ze za pare lat bedziemy to wszystko nazywac “czarna seria” (bo doszlo do roznych zareczyn roznych ludzi :) XDD

    Nad terminem owszem, ale, ciiiii, przeprowadzki. Nad slubem niepredko.

  3. Ranchii Powiedział/a:

    O przeprowadzce też myślę, najwyższa pora, tylko nie bardzo jest gdzie. No to cieszę się, że się poukładało, tak ma być :)

Dodaj komentarz