Smutne piosenki o miłości

4 04 2008
Brodzę ulicą przez cudze gazety, stosy makulatury. W jedno zlewają się spotykane nazbyt często by to nie było spiskiem twarz byłych chłopaków, byłych chłopaków siostry, byłych chłopaków koleżanek z podstawówki. Nie mogę uwierzyć, że niektórzy mają nawet wykupione role w dwóch aktach. Ta dziewczyna z ćwiekami przy pasku, z fioletowymi włosami i dokręconym dreadem, ona nie przeszukuje projektów tatuaży na Twoim komputerze tuż przede mną. To nieprawda, że jest pełnoletnia. Pod światło oglądam własne ręce, serce, przytwierdzone do czegoś chuje nie zrobione wcale z ciał jamistych.

Od tych wszystkich tabletek strasznie razi mnie światło, mrużę oczy nawet odbierając Twoje esemesy w środku nocy, nie wiem kto wymyślił to podświetlanie ekranu.

Nie widzisz?… jestem w innym kosmosie i wpierdalam tam kotlety sojowe.


Operacje

Informacja

2 odpowiedzi do “Smutne piosenki o miłości”

8 04 2008
protom (15:11:28) :

Niektórzy czasem są “high on life”… Ale czy można “overdose on life”?

8 04 2008
slowo (16:31:28) :

piosenki o miłości lubię tylko smutne.

:) pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Możesz wykorzystać te tagi : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>